piątek, 24 maja 2013

Plener przy Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym

Na świeżo dzielę się wrażeniami z dzisiejszego pleneru "Malujemy! Czy to takie trudne?" zorganizowanego w  Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Pogoda nie rozpieszczała, ale grunt, że nie padało (prawie), a zmarznięci mogli się rozgrzać w środku, i dokończyć dzieła przy gorącej herbacie i pysznym cieście upieczonym przez organizatorki (plener zorganizowały uczennice p. Marty Jojko w ramach projektu edukacyjnego). Okazuje się, że nie trzeba daleko szukać ciekawych tematów malarskich - pejzaż, detale architektury, przyroda... i malowanie wciągnęło nas bez reszty. Z radością chwalę się też osiągnięciami dziewczyn: Wiktoria zajęła pierwsze miejsce w konkursie, Ania i Natalia otrzymały wyróżnienia. Dziękuję wszystkim moim uczennicom za ten twórczo spędzony czas, tak trzymać!











poniedziałek, 6 maja 2013

Prace na konkurs "Człowiek w ruchu" - ostatnia porcja :)

Zgodnie z obietnicą wstawiam zdjęcia prac, które zostaną wysłane na konkurs "Człowiek w ruchu" - żeby została po nich jakaś pamiątka :)
Agata
 Asia
 Basia Re.
 Basia Ro.
 Hania J.
 Julia W.
 Karolina P.
 Kinga
 Martyna
 Natalia B.
 Natalia P.
 Paulina P.
 Weronika
 Zosia
 Zuzia
 Klaudia

Prace na konkurs "Człowiek w ruchu"

Agnieszka
 Antosia
 Emilka
 Gerard
 Hania K.
 Julianna
 Karolina P.
 Madzia B.
 Marysia L.
 Michasia
Natalia P. 
 Paulina O.
 Szymon

wtorek, 30 kwietnia 2013

Relacja z otwarcia pracowni-galerii Bakcyl w PMDK

Dzisiejszego popołudnia już wejście do „Jordana” zapowiadało, że w środku będzie się działo coś niezwyczajnego. W udekorowanie ganku zaangażowały się grupy młodsze oraz średnia. Na balustradach kręciły się błyszczące rybki, dalej odwiedzających witały prace wykonane w technice frotażu i projekty wymarzonych domów. Z pracowni, z której zniknęły stoły do pracy, oświetlonej inaczej niż zwykle, dobiegały zapachy jak z zacnej cukierni (ciacha całą noc piekły p. Marysia i KarolinaJ)... 
Ale najważniejsze były rzecz jasna obrazy – wśród nich martwe natury, portrety, wnętrza, zwierzęta (domena Oli i Sabiny), i te „świeżo malowane”, ostatnie, najswobodniejsze, tarnogórskie impresje, pejzaże. Powoli zaczęli się schodzić goście. Wkrótce zrobiło się tłoczno i gwarno od rozmów, pytań do artystek, słów uznania dla ich talentów i pracy. Niektórzy przybyli całymi rodzinami. Nie zabrakło jak zwykle byłych uczestniczek zajęć, obecnie studentek – to są zawsze przemiłe odwiedziny. 
Wielkie dzięki chcę złożyć przede wszystkim na ręce pana dyrektora za poparcie dla moich pomysłów, pana Roberta za wymalowanie pracowni, pana Henia za wszelką pomoc i rozwiązania techniczne, które nawet wyprzedzały moje myśli. Dziękuję moim malarkom: Julii Banduch, Sabinie Bindrich, Wiktorii Cieślińskiej, Milenie Janik, Alicji Kaczmarek, Karolinie Kurzacz, Ani Miś, Mai Pilarek, Oli Pniok, Izie Szedel, Ewelinie Trojan. Także ich rodzicom, którzy motywują je do rozwoju. Bo chociaż są to w większości dziewczyny, które same wybierają sobie zajęcia pozalekcyjne i same na nie przychodzą, to wsparcie rodziców nadal ma tu duże znaczenie.
Należałoby dodać, że najmłodszy gość dzisiejszego wydarzenia miał 2, a najstarszy 102 lata. Warto tworzyć i warto robić wystawy choćby właśnie dla takiej wyjątkowej publiczności. Otwarcie pracowni-galerii Bakcyl na pewno na długo zapadnie nam w pamięć.